Archive for the ‘9. Sprawy organizacyjne, czyli co musiałam załatwić po przyjeździe do Sydney’ Category

SPRAWY ORGANIZACYJNE, CZYLI CO MUSIALAM ZALATWIĆ PO PRZYJEŹDZIE DO SYDNEY

15 stycznia 2009

Zacznijmy od tego co najważniejsze, czyli od telefonu. Australia to nie planeta z  kosmosu, nasze telefony działają tutaj, trzeba tylko pamiętać o zdjęciu simlock’a. Zapominalscy mogą zrobić to także na miejscu, tyle że za taką usługę trzeba zapłacić ok 30-40 A$. Ja blokadę ze swojej „starej” Nokii zdjełam za darmo w Polsce za pomocą serwisu internetowego :-)  Z trzech głównych operatorów telefonii komórkowej wybrałam VodaFone’a. Karta SIM kosztowała mnie 30 A$, w zamian dostałam numer i trochę kasy na rozmowy i smsy. Aktywacja karty jest niezwykle prosta, trzeba mieć tylko paszport w zasięgu ręki. A można to zrobić w trojaki sposób: online, telefonicznie (dzwoniąc pod bezpłatny numer 1555) lub w autoryzowanym punkcie VodaFone’a, gdzie zrobią wszystko za Was :-) Obecnie doładowuję konto pakietem Jumbo Cap za 29 A$, który daje mi do wykorzystania 150 A$ w miesiącu na rozmowy wewnątrz krajowe, miedzynarodowe (w tym do Polski) i smsy.

Karty pre-paid można kupić nimalże wszędzie, począwszy do autoryzowanych salonów, supermarketach, małych sklepikach i kioskach skończywszy. Kupując doładowanie w Woolworths’ie dostajemy 10% zniżkę, czyli za pakiet 29 A$ placimy 26.50 A$. Zawsze coś :-)

Nastepnie rzecz do wdrożenia to australijskie konto bankowe. Potrzebne jest każdemu, kto prędzej czy póżniej będzie chciał podjąć pracę. Większość banków nie pobiera opłat przy otwieraniu ani za prowadzenie rachunku bankowego, przynajmniej żaden z trzech, wśród których rozważałam otwarcie konta. Tak było i jest w przypadku mojego Commonwealth Bank, na który ostatecznie się zdecydowałam. Cała procedura otwarcia zajeła może z 30 minut, a z wymaganych dokumentów potrzebowałam tylko paszport i eCoE – elektroniczne zaświadczenie ze szkoły, które dostałam jeszcze w Polsce. Karta przyszła w ciągu 4 dni roboczych pod wskazany przeze mnie adres i jest o tyle fajna, że jest kartą wypukłą, co pozwala mi na dokonywanie zakupów internetowych, płacenie za hotel czy samolot bez wychodzenia z domu. Mam też wgląd internetowy, do tego co dzieje się na rachunku.

Podejmując pracę trzeba być rozpoznawalnym przez Urząd Podatkowy i posiadać swój numer identyfikacyjny. W tym celu należy złozyć podanie o Tax File Number, czyli Numer Podatkowy. Można to zrobić samodzielnie wypełniając formularz na stronie www.ato.gov.au albo tak jak ja udać się do agencji, gdzie zrobili to za mnie :-) Czasowo trwa to podobnie, jakieś 10 minut. List z numerem przyszedł do mnie po tygodniu (choć ustawowo może to potrwać do 28 dni).

Wraz z przyznaniem wizy automatycznie dostałam też pozwolenie na pracę, które aktywne będzie z pierwszym dniem szkoły. Będę mogła pracować 20 godzin tygodniowo w trakcie nauki oraz w pełnym wymiarze godzin w czasie wakacji oraz ostatniego miesiąca po zakonczeniu nauki.

Mając zalatwione wszystkie powyższe punkty, nie zostaje nic innego tylko zacząć szukać pracy :-)

Reklamy