Karnawał trwa i choć Sydney nie bawi się tak hucznie jak myślałam to tutejsi Brazylijczycy tak :-) Kiedy dostałam zaproszenie na imprezę organizowaną przez Information Planet nie omieszkałam nie skorzystać. A nie była to zwykła impreza lecz prawdziwa brazylijska balanga na łodzi. Ja, czwórka moich polskich przyjaciół i kontyngent gorących południowców, wszyscy poubierani w czerwone karnawałowe koszulki, które dostaliśmy od organizatora, bawiliśmy się w scenerii rozświetlonego Darling Harbour i Port Jackson.
Na statku królował klimat prosto z Ameryki Południowej: energiczne rytmy, ekspresyjny taniec, rozbawieni ludzie. A sami Brazylijczycy? Poznałam naprawdę fajnych ludzi. Są bardzo spontaniczni i przyjacielscy. Miałam okazję zobaczyć jak się bawią i ile znaczy dla nich muzyka i taniec. No właśnie… taniec… jak oni tańczą! Widać, że naród ten ma to we krwi. A mężczyżni…mmm… serwują przy tym ujmujące komplementy i sprawiają, że kobieta czuje się przy nich dwadzieścia razy bardziej kobietą.







