Kilka zdjęć z największego targu rybnego w mieście, otwartego siedem dni w tygodniu, gdzie do poludnia można kupić świeże ryby i owoce morza z rannego polowu, surowe lub przyrządzone na miejscu. Ja tego dnia jadłam połówkę homara zapiekanego z serem z surowka i opiekanymi ziemniaczkami – bardzo pozytywne doświadczenie, mięso białe, delikatne, koszt zestawu $18, rzecz jasna dużo taniej niż w restauracji.











13 Lipiec 2009 o 1:08 am |
mmmm …. seafood yummy :D
14 Lipiec 2009 o 12:27 pm |
Czesc Gosiu!
ja wybieram sie na studia w Sydney!
Dziekuje Ci za takiego wspanialego bloga !!
Czy bedziesz jeszcze w Sydney na poczatku sierpnia ?
Moze mialabys sie ochote ze mna spotkac
Moj mail: marta.wlodarz@gmail.com
Pozdrawiam serdecznie
Marta Wlodarz
8 Wrzesień 2009 o 4:30 pm |
hej!
Zastanawiam się nad studiowaniem w Australii. Powiedz mi czy są jakieś problemy z dogadywaniem się na uczelniach, czy książki które zadają do przeczytania mają trudne słownictwo?
Czy jest to w ogole drogi interes? ( mówię o życiu tam, pracowaniu i jednocześnie płaceniu za studia).
Trzymaj sie ! Emma