Prawda, że pięknie ? Ja się zakochałam…

Mowiac o Uni of Sydney mozna byloby uzyc wielu okreslen z przedrostkiem naj: najwiekszy, najstarszy, najbardziej prestizowy itp. Powiem krotko – robi wrazenie, szczegolnie dla osoby, ktora dotychczas uczyla sie tylko w Polsce. Warto poświęcić dzień i przespacerować się do tego urokliwego miejsca, zwiedzić kampus, usiąść w parku z dobrą kawą i poczytać książkę, poobserwować życie studenckie i figlarne kaczki w stawie. To miejsce naprawde ma klimat.




Kilka zdjęć z największego targu rybnego w mieście, otwartego siedem dni w tygodniu, gdzie do poludnia można kupić świeże ryby i owoce morza z rannego polowu, surowe lub przyrządzone na miejscu. Ja tego dnia jadłam połówkę homara zapiekanego z serem z surowka i opiekanymi ziemniaczkami – bardzo pozytywne doświadczenie, mięso białe, delikatne, koszt zestawu $18, rzecz jasna dużo taniej niż w restauracji.











Brytyjczyk Ben Southall został zwycięzcą konkursu na najlepszą pracę świata, którą jest polroczny kontrakt na wyspie Hamilton u wybrzeża Australii. Zadaniem Bena, który pokonał ponad 34 tysiące kandydatów, będzie przechadzanie się po tropikalnym raju, robienie zdjęć, nurkowanie i kręcenie filmów o tym, jak najlepiej spędzić czas na wyspie. Ben dostanie za to oczywiście pieniądze, okrągłe 75 tysięcy euro. Myśle, ze zgodzicie sie ze mną, że praca w takim miejscu to czysta przyjemnosc…
Dziś mija pierwszy dzień pobytu Bena (i jego dziewczyny) na wyspie. Oto krótki filmik z przylotu na Hamilton i jego nowego mieszkania…
Życie Bena przez najbliższe sześć miesięcy będzie można śledzić na blogu, którego pisanie jest także częścią jego pracy. Ja już zaczęłam a wy jeśli macie ochotę to klikajcie na http://www.islandreefjob.com/
A Ty Ben, jeśli przypadkiem znudzi Ci sie pobyt na wyspie – DAJ ZNAĆ !!!